poniedziałek, 26 marca 2018
Urodzić się za wcześnie
Macie czasami uczucie, że urodziliście się w złych czasach? Ja mam. Zdecydowanie powinienem urodzić się jakieś 10 lat później, bo do swojego pokolenia zupełnie nie pasuję.
Moja młodość przypada na czasy, można rzec, historyczne. Przemiany ustrojowe, nowa III Rzeczpospolita, wielkie nadzieje... a w tym wszystkim ja, dzieciak, który zupełnie nic z tego nie rozumiał. W tym właśnie problem - widziałem, jak ludzie starsi ode mnie zmieniają świat, ale sam nie miałem z tym zupełnie nic wspólnego, byłem tylko biernym obserwatorem. A to dopiero początek kłopotów.
niedziela, 11 marca 2018
Kilka słów o zakazie handlu w niedzielę
W pierwszą niedzielę z zakazem handlu, dostałem do korekty teksty traktujące - uwaga - o zaletach faktu, że ludzie będą mieli wolne i spędzą ten czas z bliskimi. Taka sobie ironia losu.
O ile praca w weekendy to normalna rzecz u osoby żyjącej ze zleceń i do nikogo pretensji mieć nie zamierzam, to jednak z tezami zawartymi w nadesłanych tekstach nie sposób nie polemizować. Nie mam zamiaru odwoływać się do argumentów natury religijnej, a także do sensu wprowadzenia tego zakazu - pragnę tylko zwrócić uwagę na absurdalność niektórych twierdzeń.sobota, 24 lutego 2018
Czwarta władza - o wolności prasy
The Post
USA 2017Scenariusz: Liz Hannah, Josh Singer
Reżyseria: Steven Spielberg
Wolność prasy jest kwestią dyskusyjną; wiele zależy tutaj od tego, czym dany dziennikarz czy określone pismo się zajmują. Mniej przychylnie patrzymy na paparazzich wciskających wścibskie nosy w najbardziej intymne sprawy; z podziwem patrzymy za to na dziennikarzy śledczych, ujawniających afery gospodarcze lub polityczne - nierzadko z narażeniem bezpieczeństwa czy nawet życia. Dla wielu są oni bohaterami, którzy nie boją się oskarżenia albo nawet napaści tajnych agentów nasłanych dla zastraszenia albo pozbycia się niewygodnej osoby. Większość osób uważa, że społeczeństwo ma prawo wiedzieć o tym, jaką politykę prowadzi rząd jego kraju. Jednak nie we wszystkich krajach jest to oczywiste; dawniej ograniczenia istniały też w "krainie wolności", za jaką uważa się Stany Zjednoczone Ameryki. Za przełomowy w tej kwestii uważa się wyrok Sądu Najwyższego w sprawie publikacji materiałów rządowych z 1971 r., w sprawie zwanej "Pentagon Papers", która jest osią fabuły filmu "Czwarta władza".
niedziela, 18 lutego 2018
Siedem Sióstr - parę słów na temat przeludnienia
Seven Sisters a.k.a. What happened to Monday
Francja, Belgia, UK, USA, 2017Scenariusz: Max Botkin, Kerry Williamson
Reżyseria: Tommy Wirkola
Problem przeludnienia jest tematem interesującym, a jednocześnie delikatnym, dlatego mało kto decyduje się na poruszenie go filmie, by nie narazić się na ataki różnych środowisk "pro-life". Najbardziej interesującym chyba filmem związanym z tą tematyką była słynna w swoim czasie "Zielona pożywka", gdzie ukazano świat, w którym zalegalizowano produkcję żywności z ludzi. Potem temat w zasadzie ucichł, pomijając "Elizjum" sprzed kilku lat, które jednak skupiało się na nierównościach społecznych. Z zupełnie innej strony podeszli twórcy wielonarodowego filmu "Siedem Sióstr", będącego mieszanką dramatu sensacyjnego i bardzo ponurej fantastyki naukowej. Nawiązuje on do obowiązującej jeszcze niedawno w Chinach "polityki jednego dziecka", która miała zapobiec przeludnieniu kraju. W tym czasie chińskie kobiety, które zaszły w ciążę o jeden raz za dużo, zmuszano do aborcji lub zabierano im dzieci, by później je zabić.
sobota, 10 lutego 2018
Moje Nadodrze
Każdy ma swoje miejsce na Ziemi. Moim jest Wrocław. Kocham to miasto, każdą jego uliczkę i kamieniczkę. Jednak w przeciwieństwie do większości, unikam zatłoczonego Starego Miasta czy Ostrowa Tumskiego - wolę przemykać po wąskich, często jeszcze brukowanych uliczkach między kamienicami. Takimi, jakich sporo jest na osiedlu będącym moim aktualnym miejscem zamieszkania.
Nadodrze to twór trochę sztuczny, wydzielony z większego osiedla o nieci dziwnej nazwie Ołbin, które do 1808 r. było osadą przylegającą do miasta. Potem zostało włączone w jego obręb, gdzie stało się tak zwanym Przedmieściem Odrzańskim. Na przełomie XIX i XX w. zbudowano tam setki kamienic, z których większość przetrwała wojnę i można je oglądać do dzisiaj. W 1991 r. Ołbin podzielono na kilka mniejszych osiedli, w tym właśnie Nadodrze.
Osiedle to ma wśród wielu osób opinię nieprzyjemnego i niebezpiecznego. To przesada, żeby nie rzec - bzdura. Ludzie, którzy tak mówią, najczęściej ostatni raz byli na Nadodrzu jakieś 20 lat temu lub chyłkiem przemknęły jedną z głównych ulic, istotnie niezbyt atrakcyjnych. Co do bezpieczeństwa - czuję się tu znacznie pewniej niż w choćby na wspomnianym Starym Mieście. Czy warto tu zajść? Oceńcie sami.
Nadodrze to twór trochę sztuczny, wydzielony z większego osiedla o nieci dziwnej nazwie Ołbin, które do 1808 r. było osadą przylegającą do miasta. Potem zostało włączone w jego obręb, gdzie stało się tak zwanym Przedmieściem Odrzańskim. Na przełomie XIX i XX w. zbudowano tam setki kamienic, z których większość przetrwała wojnę i można je oglądać do dzisiaj. W 1991 r. Ołbin podzielono na kilka mniejszych osiedli, w tym właśnie Nadodrze.
Osiedle to ma wśród wielu osób opinię nieprzyjemnego i niebezpiecznego. To przesada, żeby nie rzec - bzdura. Ludzie, którzy tak mówią, najczęściej ostatni raz byli na Nadodrzu jakieś 20 lat temu lub chyłkiem przemknęły jedną z głównych ulic, istotnie niezbyt atrakcyjnych. Co do bezpieczeństwa - czuję się tu znacznie pewniej niż w choćby na wspomnianym Starym Mieście. Czy warto tu zajść? Oceńcie sami.
piątek, 26 stycznia 2018
Goście - opieka nie musi wynikać z dobroci serca
V
USA 2009-2011Scenariusz: Scott Peters, Kennet Johnson
Reżyseria: Yves Simoneau
Większość z nas zetknęła się chociaż raz z różnymi spiskowymi teoriami. Co ciekawsze dotyczą obcych z kosmosu. Przeważają tutaj ludzie twierdzący, że rządy ukrywają przed ludźmi dowody na istnienie UFO. Do najbardziej oryginalnych należy teza, jakoby na Ziemi przebywali Reptilianie - kosmiczne humanoidalne gady, którzy dzięki zaawansowanej technologii i umiejętnościom maskowania są nie do odróżnienia od zwykłych ludzi, a w odpowiednim czasie przejmą władzę nad światem. Czyż nie jest to idealna historia na film, a nawet serial? Owszem, jest. Czy serial taki może być nakręcony w poważnym tonie, a na dodatek zaskakiwać i trzymać w napięciu? Wbrew pozorom - jak najbardziej.
W pierwszych minutach poznajemy kilka przypadkowych osób mieszkających w Nowym Jorku. Jest wśród nich Erica - agentka FBI mająca problemy wychowawcze z synem i Jack - katolicki ksiądz. Nagle nad miastem pojawia się ogromny statek kosmiczny - jeden z kilkudziesięciu, jakie przyleciały nad Ziemię. Goście wyglądają zupełnie jak my. Okazuje się, że chcą tylko uzyskać pewne minerały i wodę, a potem ruszy ze swoją rasą w swoją drogę - w zamian oferuje dostęp do technologii umożliwiających leczenie śmiertelnych chorób i urazów oraz uzyskanie dużych ilości czystej energii. Rozpoczynają się entuzjastycznie przyjęte przez obie strony kontakty gości z władzami krajów i organizacji. Tymczasem Erica odkrywa istnienie organizacji, która odkrywa przed nią prawdziwe zamiary kosmitów - okazuje się, że obserwują oni ludzi od lat i uznali, że nadszedł czas na realizację wdrażanego od lat planu.
środa, 17 stycznia 2018
Parę słów o krytyce w Internecie
To, że ludzie czują się w Sieci anonimowi i dlatego piszą w sposób agresywny i obraźliwy, jest niestety oczywistością. Najprzykrzejszą stroną tego zjawiska jest fakt, że wielu z nas "pluje jadem" nawet w chwilach, kiedy zwykła ludzka przyzwoitość nakazywałaby się powstrzymać.
Kiedy w ubiegłe Święta wiele osób zmroziła wieść, że George Michael nie żyje, pod artykułami na ten temat znalazły się komentarze takie jak "Fajnie, może już nie będzie Last Christmas".Kiedy niemal chwilę później zmarła Carrie Fisher, oczywiście znalazł się ktoś, kto napisał "Wiele hałasu o nic - aktoreczka bez polotu, bohaterka jednej trzeciorzędnej roli".
Zwykle unikam polityki, ale to idealny wręcz przykład - kiedy w Smoleńsku rozbił się prezydencki Tupolew, poznańskie środowisko anarchistyczne urządziło z tej okazji imprezę, a na swojej stronie zamieściło komunikat wyrażający radość z powodu katastrofy.
Ten brak taktu zawsze mnie zastanawiał, aż zagadka rozwiązała się w momencie, gdy pewien lubiany i ceniony przeze mnie bloger napisał wiadomość o śmierci Chestera Benningtona (wokalisty Linkin Park, jakby ktoś nie wiedział), którego bardzo lubił. Wiele osób zaczęło pisać komentarze typu "Wreszcie koniec epoki imitacji metalu", "I dobrze, to była skaza na scenie muzycznej" i wreszcie - "Ależ ty ch... muzyki słuchasz". Kiedy ów bloger (słusznie) kazał im się uspokoić chociaż tego dnia, odpisali, że przecież mają prawo wyrazić własne zdanie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Arcane - 7 lat czekania, ale warto było
Arcane USA 2021 Scenariusz: Christian Linke, Alex Yee Na podstawie gry League of Legends Nie jestem namiętnym graczem, ale świat gier komput...
-
Codziennie niemal przekonuję się, że współczesne czasy są niesamowicie wspaniałą sprawą dla młodych ludzi. Nawet jeśli mieszka się w zabitej...
-
Promising. Young. Woman USA 2020 Scenariusz i reżyseria: Emerald Fennell Nigdy nie byłem "typowym facetem". Zawsze myślałem o sobi...
-
Arcane USA 2021 Scenariusz: Christian Linke, Alex Yee Na podstawie gry League of Legends Nie jestem namiętnym graczem, ale świat gier komput...




