wtorek, 28 sierpnia 2018

5 lat we Wrocławiu

Dokładnie pięć lat temu na dworcu głównym PKP we Wrocławiu wysiadł sobie pewien skromny ciechanowianin, który od pierwszego wejrzenia zakochał się w tym mieście i postanowił zostać. Tak, już od pięciu lat jestem dumnym wrocławianinem.

Zaczynało się nieciekawie. Miałem w zasadzie nie tyle pewną pracę, co dużą szansę na nią, ale nie wiadomo, od kiedy miała się ona zacząć i jak długo potrwać. Ale wyboru nie miałem - pozostała mi garstka oszczędności, więc musiałem zaryzykować.

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

303. Bitwa o Anglię - film o ludziach, ale nie o pilotach

Hurricane

Polska, Wielka Brytania 2018
Scenariusz: Robert Ryan, Alastair Galbraith
Reżyseria: David Blair

Udział Polaków w walkach II wojny światowej to temat przemilczany w światowej kinematografii. Szkoda, bo napisaliśmy niejeden chwalebny rozdział a w dziejach tej wojny. Dotyczy to przede wszystkim polskich pilotów, którzy latem i jesienią 1940 roku byli na ustach wszystkich, zwłaszcza Brytyjczyków. Cieszy więc fakt, że wreszcie, po tylu latach, piloci doczekali się upamiętnienia w filmie "303. Bitwa o Anglię". Czy to upamiętnienie godne przedstawionych w nim bohaterów? I tak, i nie.

Tak, dlatego, że film skupia się na ukazaniu polskich pilotów jako grupy odważnych, koleżeńskich, nieco niesubordynowanych, ale pełnych dobrych chęci ludzi. Pokazano przede wszystkim ich "ludzką" stronę - chęć udowodnienia, że są godni zaufania oraz wykazania się w roli pilotów myśliwców. Nie są bohaterami bez skazy - mają swoje słabości, są porywczy, popadają przez to w konflikty z przełożonymi, ale ostatecznie robią to, co do nich należy. Nie omieszkano też oddać pewnego niezbyt chwalebnego epizodu - otóż polskim pilotom zdarzało się strzelać do niemieckich pilotów, którzy ratowali się skokami ze spadochronem z zestrzelonej maszyny. Z drugiej strony jednak podkreślono, dlaczego Polacy tak bardzo nienawidzili Niemców i ostatecznie wygrywa inny ich wizerunek - odważnych i skłonnych do poświęceń, a przede wszystkim niewiarygodnie skutecznych pilotów.

piątek, 6 lipca 2018

Dorosłość nie oznacza rezygnacji z bycia sobą

Gravity Falls
USA 2012-2016
Według pomysłu Alexa Hirsha

Dzisiaj jest wpis urodzinowy. Tak się składa, że prawie zawsze z rocznicą mojego przyjścia na świat pokrywa się data imprezy zwanej Dniami Fantastyki (polecam - świetna rzecz). Jest to rzecz bardzo dla mnie ważna, gdyż przypomina mi, że posiadanie prawie czterech dyszek na karku nie oznacza, że trzeba rezygnować ze swojego trybu życia. A poza tym jest to wydarzenie, podczas którego spotykam wielu ludzi, dla których wszystko to, co robię i mówię, jest normalne. Również fakt, że na co dzień chodzę w koszulkach z postaciami z filmów i gier komputerowych.

W pewnym wieku człowiek co i raz słyszy, że powinien dorosnąć. Oczywiście nie ma w tym nic złego - o ile dorosłość rozumiemy w sposób odpowiedni. Dorosłość znaczy odpowiedzialność za swoje czyny. Oznacza, że powinniśmy już w pełni rozumieć, żeby nie czynić innym tego, co nam niemiłe i że wszystko, co robimy, w jakiś sposób wpłynie na nasze życie (słowem - powinniśmy myśleć o konsekwencjach naszych czynów). A czego dorosłość nie oznacza, a przynajmniej nie powinna?

piątek, 29 czerwca 2018

Siedmiu kosmicznych wspaniałych

Battle Beyond the Stars

USA 1980
Scenariusz: Anne Dyer, John Sayles
Reżyseria: Jimmy T. Murakami
Filmy SF na przełomie lat 70. i 80. to nie tylko klasa "B", ale i dzieła wielkie, ambitne, wysokobudżetowe - a czasami wszystko na raz. Wymyślone światy pozwalały na bardziej wyrazisty przekaz pewnych treści, a także widowiskowość.  W założeniu miało to sprawić, że film będzie podobał się i tzw. szerokiej publiczności, jak i widzom wymagającym czegoś więcej, niż tylko rozrywki. Oczywiście twórcy kina klasy "B", którzy nie mogli pozwolić sobie na wysoki budżet, nie zamierzali odpuszczać, lecz doskonale wyczuli zmianę. Wiedzieli, że skończył się czas potworów, obcych oraz morderczych, zmutowanych warzyw i owoców. Zaczęli większą wagę przykładać do treści, a nierzadko nawiązywali do wielkich dzieł światowej kinematografii, w tym często do innych dzieł SF. Efekty takich zabiegów były różne. Do godnych uwagi przedsięwzięć uważam niektóre z filmów "króla klasy B" - Rogera Cormana. On to właśnie stworzył jedną z najciekawszych wariacji na temat "Siedmiu Samurajów" Kurosawy - mianowicie "Bitwę Poza Gwiazdami".

sobota, 16 czerwca 2018

Krótka historia o zebraniach i szkoleniach

Słowo "korporacja" zawsze kojarzyła mi się z "wyścigiem szczurów", zawałem serca przed 30. urodzinami i siedzeniem w boksach. To pewnie skutki nadużywania lektury komiksów o Dilbercie, gdzie takie praktyki niejednokrotnie były wyśmiewane.
 
Nieraz docierają do mnie różne sygnały i artykuły o tym, jak wygląda praca w wielkich korporacjach. Okazało się, że opisany we wstępie stereotyp nierzadko jest prawdziwy. Oto na przykład dowiedziałem się ze stuprocentowo wiarygodnego źródła, że niektórzy pracownicy korporacji w miastach takich jak mój Wrocław mają przygotowane dmuchane materace, kosmetyki i bieliznę na zmianę, w razie gdyby musieli zostać dłużej w pracy i nie opłacało im się wracać do domu. Dowiedziałem się o pracy od 8 do 20 albo i 22.

piątek, 25 maja 2018

Pyrkon 2018

Trochę sobie nakupowałem...

"Kiedyś to były czasy..." - to powiedzenie, którego nie rozumiem. Tak samo jak tęsknoty za dzieciństwem.  Dla mnie dobre czasy są właśnie teraz. Za dzieciństwa nie miałem takich imprez jak Pyrkon - po prostu ich nie było.


"Dobre czasy"? Ależ oczywiście! Ale nie mówię tak o minionych latach. Najlepsze lata przeżywam obecnie - za 50 lat ze łzami na policzkach będę wspominał wycieczki do Czech, coniedzielne naleśniki robione z przyjaciółką, spacerki po zakazanych miejscach "tylko dla pracowników PKP", zwiedzanie najbardziej zapomnianych miejsc Wrocławia i wyjazdy na Pyrkon. No właśnie... Pyrkon.

czwartek, 17 maja 2018

Parę słów o tolerancji

Zbyt wiele osób zapomina, że tolerancja dotyczy nie tylko orientacji seksualnej, koloru skóry czy pochodzenia. Z doświadczenia wiem, że niechęć może spotkać człowieka z najbłahszego nawet powodu. Ot, choćby przyznanie się, że lubi się jakiś gatunek muzyki, reżysera czy nawet sposób ubierania się. Tymczasem tolerancja - jak wszystko inne - zaczyna się od rzeczy małych.

Tolerancja to bardzo ładne słowo, ale jest wielka różnica między teorią a praktyką. Ta druga wygląda tak, że w zetknięciu się z danym zjawiskiem często zapominamy o tym, co twierdziliśmy wcześniej. Poza tym, walcząc z negatywnymi stereotypami, zbyt często powielamy inne. Zacznę od spraw poważnych. Kiedy mieszkałem w Trójmieście, pewnego razu zdecydowałem się wspomóc pewną organizację z gatunku tych "równościowych". Nie zostałem dopuszczony, bo a) nie będąc kobietą, 2) jednocześnie nie jestem gejem ani 3) kolorowym, więc co ze mnie za mniejszość?

Arcane - 7 lat czekania, ale warto było

Arcane USA 2021 Scenariusz: Christian Linke, Alex Yee Na podstawie gry League of Legends Nie jestem namiętnym graczem, ale świat gier komput...