Mame wysłała mi SMS, że w Kauflandzie jest promocja na kocie jedzenie, więc jadę z samego rana, żeby zdążyć przed godzinami dla seniorów. Dołącza do mnie K., która radzi, żebym na czas oczekiwania na wózek wziął trylogię Sienkiewicza do poczytania. Okazuje się, że wszelkie przewidywania są niesłuszne - kolejka jest niewielka, jakieś 30 osób i zaledwie po 20 minutach wchodzimy do sklepu.
Absurd nr 1: Jesteśmy razem, ale musimy wejść pojedynczo. Każde z nas musi wziąć oddzielny numerek, co oczywiście wydłuża czas oczekiwania.



