środa, 1 listopada 2017

Stranger Things 2 - serial nie całkiem familijny

Stranger Things 2

USA 2017
Scenariusz i reżyseria: Matt i Ross Dufferowie

Czy istnieje coś takiego jak horror familijny? Moim zdaniem tak - jeśli ktoś oglądał "Super 8" J. J. Abramsa, to wie, o czym mówię - swoistej mieszance kina familijnego (bohaterem są dzieci, ewentualnie nastolatki, poznajemy ich codzienne życie, problem i radości) i horroru (nieznane, potworne niebezpieczeństwo, które wprowadza atmosferę poczucia ciągłego zagrożenia). Produkcje takie są zupełnie mylnie uważane za adresowane do dzieci i młodzieży - tymczasem są adresowane raczej do widowni dorosłej, a na pewno powyżej 12 roku życia, choćby z powodu specyficznej atmosfery i poziomu przemocy. Do mistrzowskiego poziomu ten rodzaj dzieła filmowego osiągnął w serialu "Stranger Things".



Jeśli ktoś z Was nie oglądał jeszcze pierwszego sezonu (nadrabiać, nadrabiać!), to pokrótce wyjaśniam: Rzecz dzieje się w sennym miasteczku Hawkins ukrytym gdzieś w lasach. Głównymi bohaterami jest czwórka 12-latków. Pewnego wieczora jeden z nich znika bez śladu. W poszukiwaniu kolegi pozostała trójka spotyka bezdomną dziewczynkę, która uciekła z pobliskiego laboratorium rządowego. Nie ma ona imienia, tylko wytatuowany numer "11", i ma nadprzyrodzone zdolności. Tymczasem w mieście notowane są kolejne przypadki zaginięć... Kolejne odcinki ukazywały próby odnalezienia zaginionych oraz rozpaczliwą walkę z grozą odpowiedzialną za ich porwania - walkę, w której zaskakująco pomocni okazali się właśnie nasi 12-letni bohaterowie.

Drugi sezon zaczyna się rok po tamtych wydarzeniach. Chłopcy żyją jakby nigdy nic, aż do momentu, gdy jeden z nich - rocznicę swojego "porwania" - przeżywa koszmarne wizje, w których widzi potężną, ziejącą nieopisaną żądzą mordu istotę. W tym samym czasie jego kolega odnajduje pewne dziwne, nieznane nauce zwierzę. Jednocześnie miejscowy szeryf dostaje wiadomość, że na znacznym obszarze doszło do nietypowego skażenia. Nasi bohaterowie - dzieci i dorośli uczestniczący w zeszłorocznych wydarzeniach - domyślają się, że ich miasto znów nawiedza coś straszliwego, ale nie wiedzą, jak bardzo potężny jest to przeciwnik.

Druga seria powtarza pewne wątki z poprzedniej - między innymi eksperymenty rządowe, próby otworzenia portalu do innych wymiarów, porwanie jednego z bohaterów. Jednak pojawiają się szczegóły, które sprawiają, że drugi sezon nie jest idealną kalką pierwszego. Pojawiają się nowi bohaterowie, a czyhające na nich zagrożenie jest zupełnie nowego typu. Tym razem atmosfera wynika nie tyle z racji istnienia Nieznanego (wszak i bohaterowie, i widzowie wiedzą już o istnieniu istot wykraczających poza nasz świat), ale z powodu sposobu jego działania - tym razem zło jest inteligentne, a jednocześnie znacznie potężniejsze. Sami bohaterowie również ulegają pewnym zmianom - głównie dorośli, którzy, pomni wydarzeń sprzed roku, dalecy są od odrzucenia nieprawdopodobnych wyjaśnień.

Poza tymi różnicami "Stranger Things 2" pozostał na szczęście "horrorem familijnym". Podobnie jak w pierwszej serii, przyłożono wielką wagę do ukazania bohaterów w zwyczajnych sytuacjach. Dotyczy to głównie nastoletnich bohaterów Próby rozwikłania tajemnicy nowego wroga są przerywane rozterkami dnia codziennego. Próby rozwikłania przerażających wizji chłopca rozjaśnia romans jego matki. Nastoletni bohaterowie poznają nową koleżankę, co staje się przyczyną pierwszego zauroczenia, a także prób konkurowania o jej zainteresowanie - a także zazdrości ze strony "Jedenastki". Problemy nastolatków są elementem zdecydowanie komicznym - ale jest to humor sytuacyjny; sami bohaterowie nie są wyśmiewani. Twórcy filmu na szczęście pamiętali, że każdy z nas przeżywał problemy okresu dojrzewania i że dla każdego z nas były to sprawy absolutnie najważniejsze na świecie, więc jako zabawne ukazane są sytuacje, w jakiej stawiani są bohaterowie - ale nie oni sami.

Zwrócić muszę także uwagę na absolutnie genialną stronę techniczną. Akcja osadzona jest we wczesnych latach 80. XX w., czego można się łatwo domyślić, obserwując plakaty filmowe, stroje czy słuchając muzyki, jaką lubią bohaterowie. Dopracowano wszystkie detale, nie ma żadnych anachronizmów. Utwory muzyczne pochodzą z epoki, w której osadzona jest akcja filmu, a ścieżka dźwiękowa została opracowana w podobnym stylu. To samo tyczy się akcji, która toczy się w stylu niespiesznym, podobnym raczej produkcji sprzed 30 lat niż współczesnym, które stawiają na ciągłe zwroty akcji, zaskakiwanie bohatera i wpadające w ucho, choć niekoniecznie naturalne dialogi.

"Stranger Things 2" to rzadki przykład produkcji, której słabych stron najzwyczajniej w świecie nie potrafię wskazać. Wszystko tu jest dobre, przemyślane i dopracowane. Osobiście bardzo cieszy mnie fakt, że twórcy pozostawili pewne furtki wskazujące na to, że za rok czeka nas odsłona trzecia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wolność! Równość! Sprawiedliwość! (I jajko na twardo!) - kilka słów o wrocławskich anarchistach

Wielu osobom anarchiści kojarzą się z punkami z czubami na głowach i agrafkach na twarzy, którzy piją tanie wina i malują "No future&...