Pokazywanie postów oznaczonych etykietą internet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą internet. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 kwietnia 2018

Player One - w hołdzie popkulturze

Ready Player One

USA 2018
Scenariusz: Ernet Cline, Zak Penn
Reżyseria: Steven Spielberg

W świecie filmu są osobistości, na których zawsze można polegać. Najlepszym tego przykładem jest Steven Spielberg: Jego filmy to gwarancja znakomitej zabawy, wysokiej jakości zdjęć, wartkiej akcji i zwykle prostego, ale wcale nie mniej przez to ważnego przesłania. Cechą wspólną jego dzieł jest to, że chociaż pozornie wydają się kinem adresowanym do młodszej widowni, to świetnie się bawią na nich wszyscy, niezależnie od wieku. Takim właśnie filmem jest "Player One" - wspaniałe dziecko współczesnej popkultury, oddające swoisty hołd również wcześniejszym trendom. Nie dajcie się zwieść pozorom - to film zdecydowanie dla wszystkich, nie tylko dla żyjących światem wirtualnym nerdów!

Akcja osadzona jest w roku 2045, kiedy to standard życia wielu ludzi gwałtownie się pogorszył. Wiele osób szuka zapomnienia w świecie wirtualnym zwanym "Oasis", w którym każdy może być tym, kim chce i wcielić się w dowolną postać. Niektórzy, jak główny bohater, znany jako Parcival, próbują zdobyć legendarny skarb, pozostawiony w grze przez samego twórcę wirtualnego świata. Zwycięzca stanie się jak najbardziej realnym spadkobiercą twórcy, a więc multimilionerem i zarazem właścicielem "Oasis". Parcival, wraz z przyjaciółmi próbuje zdobyć ten skarb i uczynić świat nieco lepszym. Przeciw sobie mają oczywiście innych członków wirtualnego świata, a także potężną korporację, która nie chce, by podobny majątek wyśliznął jej się z rąk.

środa, 27 września 2017

Kilka słów o zjawiskach internetowych

Wiele osób w czasach Internetu uważa, że każdy powinien wiedzieć wszystko i wszystkich znać. To błąd, bo z różnych powodów nie każdy ma możliwość, czas i ochotę, by śledzić wszystkie nowości w Internecie.


Właśnie wczoraj jedna znajoma wrzuciła na swój profil zdjęcie osoby kompletnie mi nie znanej. Jako że rozpływała się w zachwytach, spytałem, kogo przedstawia. Jako że podane imię (ksywa?) było mi zupełnie nieznane, odpisałem, że później sprawdzę, kto to, bo nic mi to nie mówi. Odpowiedź znajomej była następująca: "Gdzieś ty się uchował?".

Innym razem ta sama znajoma dziwiła się, że inna koleżanka nie zna pewnego znanego latynoskiego przeboju. Nie wiem, co w tym dziwnego. Wystarczy przecież nie słuchać muzyki latynoskiej, nie chodzić do klubów, gdzie taką muzykę się puszcza i już.

Po namyśle, na zadane wcześniej pytanie odpowiadam w trzech punktach. Uchowałem się w świecie, w którym...

piątek, 22 września 2017

Kilka słów o czytaniu ze zrozumieniem

Znajoma sytuacja: Piszesz jakiś tekst, niekoniecznie do końca przemyślany, czasem pod wpływem emocji. Ktoś zarzuca ci błąd. Ma rację, ale jako rasowy użytkownik Internetu nie przyznasz się do tego. Zamiast tego wzywasz na pomoc pseudoargument, który niestety ma wielką szansę zadziałać: Zarzucasz brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.

Zaczęło się niewinnie. Istotnie, spora część społeczności w Sieci zdawała się potwierdzać budzącą grozę tezę, że Polacy nawet instrukcji obsługi nie rozumieją. Jednak argument ten zaczął pojawiać się coraz częściej w sytuacjach zupełnie nieodpowiednich, np. wtedy, gdy ktoś po prostu nie zgadzał się z tym, co napisano. Dalsza część wywodu dotyczy głównie takich zachowań właśnie, natomiast pomija sytuacje, kiedy dyskutant istotnie pisze zupełnie nie na temat albo próbuje sprowadzić rozmowę do poziomu absurdu. Obejmie za to - ku niezadowoleniu niektórych - ironię i sarkazm.

środa, 30 sierpnia 2017

7 porad, jak nie dyskutować w sieci

Od pewnego czasu odnoszę wrażenie, że umiejętność dyskusji w Internecie zanika. Nie ma krytyki, jest "hejt"; nie ma dyskusji, jest wyśmiewanie, sprowadzanie rzeczy do absurdu, a najczęściej robi się wszystko, żeby ośmieszyć rozmówcę.


Wiele osób uważa, że problem leży w rzekomej anonimowości w sieci. Ale nie tylko - generalnie dostrzegam zanik umiejętności kulturalnej dyskusji, co wynika po części z lenistwa, a po części ze źle pojętej pewności siebie. Łatwiej jest bowiem kogoś wyśmiać niż zastanowić się, poszukać informacji, napisać sensowny kontrargument czy też, nie daj Boże, przyznać się do błędu.
Moim zdaniem dyskusje w sieci wiele by zyskały, gdyby ludzie zechcieli być odrobinę milsi dla siebie. I chociaż mój głos niewiele zmieni, to mimo wszystko warto spróbować.

piątek, 18 sierpnia 2017

Parę słów o netykiecie

"Ci" a może "ci"? "Ty" czy "Pan"? Wydawałoby się, że netykieta w miarę jasno regulowała te zasady. Szkoda, że większość ludzi preferuje hiperpoprawność, gdyż prowadzi to do absurdów.

Netykieta to słowo określające pewien niepisany system zasad obowiązujących w dyskusji na forach internetowych. Powstała po to, by ułatwić pewne sporne aspekty dyskusji, uwzględniające między innymi różnice poglądów, a także istniejące formy korespondencji. Niestety, aż nazbyt często zapomina się o niej lub przybiera ona groteskową formę nasuwającą na myśl, że wielu z nas ma o kulturze blade jedynie pojęcie. Omówię to na przykładzie trzech ulubionych kwestii powracających jak bumerang. Pierwsza z nich brzmi:

W dyskusjach internetowych sobie nie "panujemy"

Arcane - 7 lat czekania, ale warto było

Arcane USA 2021 Scenariusz: Christian Linke, Alex Yee Na podstawie gry League of Legends Nie jestem namiętnym graczem, ale świat gier komput...